Mnie akurat zainspirował fragment opisu wspaniałego ogrodu, w którym rosły najwspanialsze kwiaty i zioła. W nim to żona wypatrzyła apetyczną roszpunkę, zapragnęła ją zjeść co poskutkowało pasmem nieszczęść....
I tu padło moje sakramentalne pytanie: cóż to właściwie jest ta roszpunka? jak wygląda? może by ją umieścić w tym pięknym ogrodzie, wśród kwiatów i ziół?
Nie wiem czemu, ale dotąd kojarzyła mi się z rzodkiewką... tymczasem jest to bardziej sałata niż rzodkiewka, roślinka z rodziny kozłkowatych, o drobnych kwiatuszkach zebranych na szczycie pędów w wierzchołki, koloru białego, różowego lub niebieskiego....I przyznam się, że wyczytałam to dopiero po wykonaniu haftu, czyli trafiłam "na pałę" !
Haft ciężko mi sklasyfikować. Rozbiorę więc na czynniki pierwsze, czyli ściegi:
cóż my tu mamy: ścieg supełkowy, margerytkowy, gałązkowy (ale w wariancie freestile - improwizowanym) i to w zasadzie tyle... Tło lniane, podkolorowane farbą akrylową, średnica wstawki 30 mm.
Zapraszam do udziału w wyzwaniu !!!











